• Adres: ul. Domaniewska 36/38
  • 02-672 Warszawa
  • Tel.: 0 22 601 29 13

Mieczysław Malicki. Polemika do tekstu Ewy Macek

Szanowna Redakcjo, zamieściliście w zakładce „Opinie i polemiki" tekst autorstwa Ewy Macek pt. „negatywne skutki ustawy represyjnej z 16.12.2016”.

Tekst z uwagi na ujęcie zagadnienia wzbudza moje zastrzeżenia i dlatego też chciałbym skorzystać z dobrodziejstwa tytułu zakładki, wyrazić moją opinię i polemizować z autorką. Mam nadzieję, że mój głos również zostanie opublikowany.

Na wstępie stwierdzę, że nie czuję jakiejkolwiek wrogości ani niechęci do pani Ewy, która jest moją koleżanką w niedoli, ani też do innych osób mających inne zdanie w omawianym temacie. Ale do rzeczy. Mam otóż pani Ewo zastrzeżenia do tego, że wymieniając wszystkie skutki  i naruszenia - konstytucji, ustaw i konwencji - ustawy z 2016 roku autorstwa pis nie raczyła pani w ogóle wspomnieć o pierwszej takiej ustawie, uchwalonej w 2009 roku, autorstwa Platformy Obywatelskiej. Wielokrotnie w różnych dyskusjach i tekstach poświęconych obu ustawom podnoszono fakt, że gdyby Trybunał Konstytucyjny w roku 2010 zajął „prawne” stanowisko wobec ustawy, a nie stanowisko mówiące o „sprawiedliwości społecznej i historii”, gdyby właściwie uzasadnił uznanie ustawy z 2009 roku za niezgodne z konstytucją, ponownej, drugiej ustawy represyjnej z 2016 roku by w ogóle nie było.

Wspomnę również dla porządku, że dzisiejszy obrońca prawa i demokracji Rzepliński, nie jest takowym w świetle jego stanowiska w procedowaniu ustawy z 2009 roku przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zdecydowana większość wymienionych przez Panią skutków ustawy z 2016 roku dotyczy także i skutków ustawy z 2009 roku. Zaskakuje mnie i dziwi zapominanie o ustawie z 2009 roku, o roli Platformy Obywatelskiej przy jej tworzeniu. Można oczywiście przyjąć zasadę, że skoro TK orzekł w 2010 , że ustawa z 2009 roku jest zgodna z konstytucją to sprawy niejako nie ma. To wobec tego z jakiego powodu my wszyscy (a przynajmniej większość) skarżyliśmy albo chcieliśmy skarżyć ową ustawę do ETPCZ?

Bo uznaliśmy pani Ewo, że ustawa, wbrew orzeczeniu polskiego Trybunału Konstytucyjnego narusza konstytucję (i nie tylko). Podobne zdanie miało też kilku sędziów ówczesnego składu TK wyrażając zdanie odrębne. Podobnie ustawę z 2009 roku ocenia także wielu polskich prawników. Więc dlaczego nie wspomniała pani również o negatywnych skutkach dla nas wynikających z ustawy z 2009 roku, o negatywnych skutkach obu ustaw?

Dziś zauważam, że dochodzi do dziwnego zapominania o fakcie, że była w ogóle jakaś inna, wcześniejsza, podobnie represyjna i dyskryminująca ustawa. Nie sądzę pani Ewo, że takie stawianie sprawy w czymkolwiek nam pomoże.

Mieczysław Malicki, dotknięty obu ustawami, mieszkający na Warmii, 14.01.2019

Wydarzenia

Ogłoszenia i Komunikaty