• Adres: ul. Domaniewska 36/38
  • 02-672 Warszawa
  • Tel.: 0 22 601 29 13

4.07.2017. Portal Informacyjny "Na Temat"

4.07.2017. Portal Informacyjny "Na Temat"

"Nie chcę iść pod Pałac ochraniać miesięcznicę, ale rozkaz to rozkaz". Policjanci coraz mocniej rozdarci wewnętrznie.

Policja na usługach rządzącej partii ? Mundurowi nie mają wyboru nawet, gdy nie podobają się im posunięcia posłów Jarosława Kaczyńskiego. Coraz bardziej rozdarci między sumieniem, a mundurem. • Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

upolitycznieniu Policji od dawna mówią posłowie. Teraz jednak coraz głośniej sami policjanci. Rozmawialiśmy z jednym z nich. Ich starszy, emerytowany kolega, Zdzisław Bartula przestrzega: – Niech się zastanowią, aby nie było, że za służbę w czasach PiS zostaną im odebrane świadczenia świadczenia.
Zdjęcia z ostatniej miesięcznicy, gdy policjanci wynoszą Władysława Frasyniuka, legendę Solidarności obiegły polski internet. Były one symboliczne, żywo przypominało sceny, gdy ZOMO rozbijało demonstrujących. Frasyniuk, jak i inni zatrzymani na Krakowskim Przedmieściu przeciwnicy rawa i Sprawiedliwości dostali wezwanie na przesłuchanie. Mimo to Frasyniuk broni policjantów. – Wiele osób po powrocie z przesłuchania, przyznawało, że policjanci czują dyskomfort, że muszą wypełniać takie zadania. Oni są tylko narzędziem w rękach polityków – Władysław Frasyniuk mówił w rozmowie z naTemat. Niestety, zarzuty o upolitycznienie pojawiły się też po zajściu w Radomiu. Trzeba podkreślić, że niestety, bo chodzi o pobicie członków antyrządowych demonstracji przez faszyzującą młodzież. Policja długo się nie zjawiała na miejscu zajścia. Co prawda Mariusz Błaszczakzdymisjonował komendanta policji w Radomiu, ale komentujący na forach internauci uważają, że minister uderzył w funkcyjnego, zamiast w sprawców zajścia. Posłowie opozycji domagali się dymisji ministra za sprawę śmierci Igora Stachowiaka. Ten młody wrocławianin zginął po kilkukrotnym porażeniem paralizatorem. Nawet policyjni związkowcy rozmawiali o tej sytuacji z wiceministrem Jarosławem Zielińskim.


To jednak widać
Zdzisław Bartula, długoletni mundurowy widział relacje z Radomia. – Nie można pozwalać na takie działania ONR-u. Tak też zaczynał się faszyzm w Niemczech – ocenia. Bartula przez lata pracował w "kryminalnej". Na emeryturze nie rozstał się do końca z dawną służbą. Działa w Stowarzyszeniu Emerytów i Rencistów Policyjnych. Nie ma złudzeń co do apolityczności policji. – Każde stanowisko komendanta, nawet powiatowego, zależało od układów politycznych, ale... Nigdy nie było tak ogromnego zamieszania w Policji – uważa. Jego i innych emerytowanych związkowców szczególnie boli kwestia ustawy tzw. dezubekizacyjnej. Uderzyła ona nie tylko w dawnych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, ale też zwykłych milicjantów. – Obecnie zdecydowanie bardziej widać upolitycznienie. Dlatego też przestrzegamy obecnych policjantów, aby kiedyś nie obudzili się bez emerytur. Aby nie było, że za służbę w czasach PiS odebrano im świadczenia – komentuje.


Przed mundurowymi wkrótce kolejne wyzwanie. Swój udział na proteście podczas miesięcznicy zapowiedział Lech Wałęsa. W internecie można przeczytać złośliwie pytania, czy BOR-owcy ochraniającego byłego prezydenta będą walczyć z policjantami? Minister Mariusz Błaszczak w poniedziałkowy ranek skomentował, że nie wyobraża sobie, aby funkcjonariusze dopuścili do łamania prawa. Zdzisław Bartula również zastanawia się, jak zachowają się mundurowi podczas interwencji. – Młodzi z prewencyjnej mają teraz około 21-lat, oni nie znają Frasyniuka. Co innego Wałęsę. Uczyli się o nim z podręczników – komentuje.

Będę musiał iść pod Pałac
Udało nam się porozmawiać z jednym z czynnych mundurowych. Przyznaje, że policjanci są coraz bardziej rozdarci. – Wolałbym pójść na manifestację narodowców, aby zdzielić jakiegoś pałą za głupotę, zamiast tego muszę iść pod Pałac, aby ochraniać miesięcznicę – opowiada nasz rozmówca.

Obiecaliśmy zachować anonimowość, aby nie miał kłopotów w pracy. Zgodnie mundurowi młodzi i emerytowani podkreślają, że policjanci muszą wypełniać rozkazy. – Oczywiście są wśród nas osoby, które są zwolennikami obecnej władzy i wolą chodzić na Krakowskie Przedmieście. Wyboru jednak nie ma nikt. Rozkaz to rozkaz – opowiada i ciężko wzdychając, przyznaje, że 10 lipca będzie musiał być na miesięcznicy.

 

Link do onet:
http://natemat.pl/211681,nie-chce-isc-pod-palac-ochraniac-miesiecznice-ale-jest-rozkaz-policjanci-coraz-mocniej-rozdarci-wewnetrznie 

Wydarzenia

Ogłoszenia i Komunikaty